Woda – najwspanialszy rozpuszczalnik w przyrodzie

Woda jest przede wszystkim wspaniałym rozpuszczalnikiem – dodajmy – rozpuszczalnikiem polarnym ze względu na spolaryzowanie cząsteczek wody. Potrafi rozpuścić prawie wszystko – jest to tylko kwestia czasu. Rozpuszcza się w niej więcej substancji, niż w jakimkolwiek innym ośrodku. Woda w przyrodzie stanowi roztwór różnorodnych związków, zazwyczaj w postaci soli, ale też i gazów. Wiadomo na dziś, że prawie 70% wszystkich pierwiastków z tablicy układu okresowego pierwiastków znajduje się w morskiej wodzie. Przypuszczalnie pozostałe 30% również znajduje się w morskiej wodzie.

Wspaniała zdolność rozpuszczania nie zależy od własności chemicznych wody, a od  mocy istniejącej w niej informacji pozwalającej wodzie rozkładać inne substancje. „Informacja ta jest zapisana w wodzie jako «biblioteka programów» współdziałania wody z konkretnymi substancjami.” (W.D. Płykin, członek Międzynarodowej Akademii Informatyzacji przy ONZ). O zagadnieniach związanych z poten-cjałem informacyjnym wody powiemy sobie w dalszej części książki.

Rozpuszczanie zachodzi więc dlatego, że w wodzie istnieje mnóstwo kryształków z elektromagnetycznym wzorcem, programem, pracującym jak mechanizm rozszczepiający na jony rozpuszczaną substancję. Na podobnej zasadzie działają również urządzenia na atomowych łodziach podwodnych służące do produkcji tlenu. Przecież jeśli taki okręt może pozostawać w zanurzeniu całymi miesiącami, to nieodzowne jest usuwanie dwutlenku węgla oraz zaopatrzenie w tlen. Wykorzystuje się więc w tym celu siły elektromagnetyczne odrywające w cząsteczkach wody atomy wodoru od atomów tlenu.

Zasadniczych przyczyn wspaniałych zdolności rozpuszczania substancji należy doszukiwać się więc w elektromagnetycznych cechach cząsteczek wody pochodzących od ładunków elektrycznych  dipolowej budowy.  Dzięki temu  bardzo trwałe cząsteczki wody potrafią wcisnąć się pomiędzy atomy innych związ-ków, otoczyć je w procesie solwatacji (solwatacja – jest to proces otaczania jonów substancji przez cząsteczki wody)  i zmniejszając siły elektromagnetycznego przyciągania między nimi powodują ich rozpad w procesie dysocjacji na jony. Dysocjacja elektrolityczna to proces rozpadu cząsteczek związków chemicznych na jony pod wpływem rozpuszczalnika.

WYSOKI  STOPIEŃ  POLARNOŚCI  WODY DECYDUJE

O  JEJ  SILNYCH  ZDOLNOŚCIACH DO  ROZPUSZCZANIA

Prof. A.M. Czerniajew

Dzieje się tak wskutek wysokiej przenikalności dielektrycznej wody – najwyższej wśród znanych cieczy. Wartość tego współczynnika wynosi dla wody – jak już wspominaliśmy – ok. 78. Dzięki tej wysokiej stałej dielektrycznej woda powoduje również ujemną polaryzację powierzchni ciała. Woda stanowi bardzo słaby elektrolit, w którym zjawiska dysocjacji przebiegają w minimalnym stopniu. Dlatego woda destylowana nie przewodzi prądu elektrycznego

To również woda rozpuszcza wszelkie składniki pożywienia, by mogły być przetransportowane do każdej komórki naszych ciał, a przecież każdy z nas ma budowę jonową! Wszystkie cząstki organizmu „trzymają się” razem dzięki oddziaływaniom słabych pól elektromagnetycznych (wiązań wodorowych). Woda rozpuszcza także substancje dla organizmu zbędne, a następnie transportuje je na zewnątrz. Oznacza to, że jedynie czysta, nienasycona związkami chemicznymi woda jest w stanie syste-matycznie wypłukiwać z organizmu wszelkie pro-dukty przemiany materii. Wybacz trywializm, ale czy  można zmyć brud z ciała brudną wodą?

Kropla wody rozpuszcza bez problemu grudkę soli. Aby osiągnąć to inną metodą należałoby podgrzać tę grudkę do temperatury 8000 C! Jak wielką energią dysponuje więc woda?

 

Autor: Janusz Dąbrowski ©

(Na podstawie książki własnej „Sekrety wody”)

Wszelkie prawa zastrzeżone

All rights reserved

Zamieszczenie całego artykułu na innym serwerze czy w publikacji drukowanej jest możliwe tylko za zgodą autora. Domyślnie autor zgody nie udziela. Istnieje możliwość uzyskania takiej zgody poprzez  bezpośredni kontakt z autorem: janusz_dabrowski@tlen.pl

 

About Janusz Dąbrowski

Od lat zaj­muję się po­pu­la­ry­za­cją zdro­wego stylu życia pro­pa­gu­jąc pro­fi­lak­tyczny PRO­GRAM “ZDRO­WIE”. Za­gad­nie­nie obej­muje nie tylko sferę ciała – rów­nież sprawy psy­chiki, na­szych dusz.

Dodaj komentarz