Dlaczego picie czystej, krystalicznej wody ma wpływ na zdrowie?

„W sytuacji, kiedy spożywamy pożywienie pełne toksyn, dysponujemy praktycznie tylko jedną możliwością ograniczenia obciążenia chemicznego naszego organizmu. Jest nią wybór czystej wody.” (Z. Hałat – „woda”).

Jedynie czysta, nienasycona związkami chemicznymi woda jest w stanie systematycznie wypłukiwać z organizmu wszelkie produkty przemiany materii i zachowywać  w ten sposób nasze zdrowie.

Czy wiesz, że ze 100% wody istniejącej na Ziemi:

  1. 97% to woda słona nie nadająca się do spożycia,
  2. 2,7 % to wody lodowcowe (polarne),
  3. zaledwie 0,3%  to wody służące do picia, zanieczyszczane systematycznie od ok. 100 lat (tj. od chwili  powstania przemysłu).

Od początku świata nie przybyła ani nie ubyła na naszej planecie praktycznie ani jedna kropla wody.

Picie świeżej, krystalicznie czystej, strukturyzowanej wody jest jednym z najbardziej niezbędnych działań, jakie należy stosować dla zachowania zdrowia.

Nasza woda zawiera:

  • zanieczyszczenia mechaniczne,
  • zanieczyszczenia chemiczne,
  • zanieczyszczenia mikrobiologiczne (grzyby, bakterie, wirusy itp.).

Kiedy jest nadmiar zanieczyszczeń,   organizm  nie  daje  rady  i ulegamy wówczas zatruciu.

W przypadku upośledzenia czynności wątroby (jako centrum odtruwającego) w wyniku przebytej żółtaczki, nadużywania alkoholu lub zatruć chemicznych nie poradzi ona sobie z nawet niewielką ilością dodatkowego stresora chemicznego. Dochodzi do skrytych zaburzeń pracy organizmu, narastają dolegliwości i objawy chorobowe, których przyczyn  przez długi czas nie można rozpoznać. W rezultacie tracimy zdrowie.

Źródłami najbardziej groźnych zanieczyszczeń są:

  • przemysł,
  • ścieki, śmietniska, wysypiska,
  • rolnictwo (nawozy sztuczne).

Zanieczyszczona woda w postaci opadów atmosferycznych i odcieki ze składowisk zatruwają wodę w naturalnych zbiornikach podziemnych. Związki chemiczne zawarte w takiej wodzie nie ulegają degradacji w procesie oczyszczania i uzdatniania wody. Co gorsza:  w wodzie pojawiają się śmiertelnie groźne zanieczyszczenia powstałe w następstwie jej uzdatniania: akryloamid, epichlorhydryna, trójhalometany.

Kilka pytań, które warto sobie zadać i poszukać na nie odpowiedzi…

  • Czy ciecz lecąca z większości kranów to życiodajna woda?
  • Jeśli tak, to dlaczego herbata z tej  „wody”  jest nam wstrętna?
  • Dlaczego na powierzchni herbaty tworzy się „kożuch”?
  • Dlaczego kubek, szklanka od herbaty pokrywa się ciemnym nalotem,
  • który tak trudno jest usunąć?
  • Dlaczego wielu z nas kupuje wodę w sklepach nie mając w dodatku żadnej  pewności, że jest to coś, co chcieliśmy kupić?
  • Dlaczego zalecają nam zmywać twarz mleczkiem kosmetycznym, tonikiem, a nie wodą?
  • Co w końcu jest mniej odporne na działanie „kranówki”  z  chemią – delikatne śluzówki wewnątrz organizmu  czy skóra zewnętrzna?

Uzdatnianie wody w oczyszczalniach wodociągowych obejmuje szereg zabiegów. Jednak ani ozonowanie, ani fluoryzacja, ani metoda chlorowania, polegająca na dodawaniu ClO2 zamiast Cl2 nie są skutecznymi sposobami na zapewnienie czystości wody pitnej.
Także budowa coraz wymyślniejszych systemów uzdatniania wody wodociągowej nie jest żadnym rozwiązaniem – wbrew pozorom, ponieważ  woda w drodze ze stacji uzdatniania do odbiorcy musi przepłynąć przez całą sieć rur – brudnych rur.

Pijemy nie wodę, ale roztwór związków chemicznych zawierających :

  • cynk,
  • ołów,
  • kadm,
  • rtęć,
  • arsen,
  • antybiotyki i inne leki,
  • środki antykoncepcyjne
  • a przede wszystkim wyjątkowo  niebezpieczne  dla zdrowia  związki chloru.

Czy wiesz, że:

  • prawie 90% masy każdego  z leków, które przyjmujemy, jest wydalane z organizmu w niezmienionym stanie lub w postaci grup aktywnych metabolitów i trafiają ponownie do wodnego obiegu?
  • do wody, którą wcześniej lub później wypijemy wprowadza się ponad 10 500 związków chemicznych zawartych w tzw. środkach ochrony osobistej (dezodoranty, płukanki, środki piorące, szampony itp.)?
  • udowodniono, że wiele z tych związków wpływa na działanie wielu naszych układów, m.in. odpornościowego, nerwowego, oddechowego, endokrynologicznego.

Czy możemy przewidzieć wszelkie niekontrolowane reakcje, w jakie mogą wejść ze sobą te związki? Czy możemy przewidzieć, jak niebezpieczny wpływ na nasze zdrowie mają   substancje powstaną w tych reakcjach?

Brudna woda – to po prostu chore społeczeństwo i mnóstwo straconych pieniędzy.

Skąd więc wziąć czystą wodę? A może zacząć pić wody mineralne? Pojawiają się tu problemy:

  • klienci są często nabijani w butelkę z niby-to wodą mineralną („W Polsce mamy ponad 300 rozlewni pseudowody mineralnej. (…) Praktycznie dziś każdy, kto ma studnię koło domu, może produkować wodę mineralną.” (Nauka i Technika – Rzeczpospolita Nr 116 20.05.1996r.); ponad 70% wszelkich wód butelkowanych w Polsce mieniących się „mineralnymi” – to zwykłe „kranówki”,
  • nie ma żadnej pewności, że woda mineralna czerpana ze źródeł podziemnych jest czysta i nadaje się do picia, najczęściej skład takich wód jest bardzo niestabilny,
  • plastikowe opakowania i emisja estrogenów  do wody na skutek obecności w  plastikowej butelce związków alkylfenolu i bifenolu,
  • woda nie jest źródłem niezbędnych składników mineralnych.

Warto wiedzieć, że:

  • woda twarda, silnie zmineralizowana nie nadaje się do picia, ponieważ nasz  organizm przyswaja związki mineralne w postaci organicznej, czyli np.z soków owocowych i warzywnych,
  • woda zawierająca minerały (nawet te, które są potrzebne organizmowi)  nie jest w stanie ze 100-procentową dokładnością spełnić podstawowych zadań, do których jest organizmowi potrzebna: przenoszenie informacji, rozpuszczanie, transport,
  • woda spoza komórek powinna mieć mniejsze stężenie związków chemicznych niż w komórkach, aby skutecznie usuwać z nich toksyny,
  • przyswajanie minerałów z wody jest bardzo utrudnione;  substancje nieorganiczne są przyswajalne tylko przez rośliny  i tylko taką drogą – poprzez spożywanie roślin, które przyswoiły minerały – powinny być minerały przyswajane przez człowieka.

Janusz Dąbrowski

Wszelkie prawa zastrzeżone
All rights reserved
Zamieszczenie całego artykułu na innym serwerze czy w publikacji drukowanej jest możliwe tylko za zgodą autora. Domyślnie autor takiej zgody nie udziela. Istnieje możliwość uzyskania takiej zgody poprzez  bezpośredni kontakt z autorem: [email protected]

O Janusz Dąbrowski

Od lat zaj­muję się po­pu­la­ry­za­cją zdro­wego stylu życia pro­pa­gu­jąc pro­fi­lak­tyczny PRO­GRAM “ZDRO­WIE”. Za­gad­nie­nie obej­muje nie tylko sferę ciała – rów­nież sprawy psy­chiki, na­szych dusz.

Komentarze

  1. Panie Januszu, świetny artykuł. Czy „PROGRAM ZDROWIE” ma swoje miejsce w Internecie?
    Pozdrawiam!

    • Tomasz Fiedoruk napisał:

      Witam,

      Cała wiedza.cc to będzie „Program Zdrowie” :) Pan Janusz sukcesywnie będzie zabudowywał serwis wpisami z programu.

Dodaj komentarz