Obalanie mitów – Ekstrakt z pestek grejpfruta

O kontrowersyjnym ekstrakcie z pestek grejpfruta napisałam trochę więcej, dlatego dostał swoją własną podstronę

Ekstrakt z pestek grejpfruta – część pierwsza
Citrosept – odsłona druga… i ostatnia?

Liposomy

Na początku lat 90-tych ubiegłego stulecia przemysł kosmetyczny lansował te małe puste kuleczki tłuszczu, które mogły być napełnione substancjami aktywnymi (witaminy, enzymy i inne) i rzekomo przenosić je w głębsze warstwy skóry. Miało to być pomocne w walce z wolnymi rodnikami i do zachowania odpowiedniego nawilżania skóry. Nigdy nie udowodniono, ze liposomy są w stanie przeniknąć przez naskórek do głębszych warstw skóry. Obecnie wiadomo, że liposomy nie przenikają wgłąb lecz pozostają na powierzchni skóry. Powodują większą przepuszczalność skóry dla substancji czynnych i można by to uważać za zaletę liposomów. Niestety, organizmowi wcale się taki stan nie podoba, traktuje liposomy jak ciała obce i próbuje je jak naszybciej wydalić. Potrzebuje do tego dużą ilość wody, co powoduje wysuszenie skóry. Pod wpływem liposomów skóra staje się przepuszczalna nie tylko dla substancji czynnych, ale równiez dla konserwantów, filtrów UV, a także zanieczyszczeń środowiska.

Kolagen

Kolageny to proteiny, z których składa się tkanka łączna. Z biegiem czasu lub pod wpływem innych czynników tkanka łączna traci na elastyczności. Kolageny do produkcji kosmetyków uzyskuje się z resztek zwierzęcych przy uboju bydła i nierogacizny (świnie). Kolagen jest uzyskiwany przez ekstrakcję skóry i scięgien zwierząt. Kolagen aplikowany zewnętrznie ma działać na skórę wygładzająco, uelastyczniająco i rozmiękczająco. Kremy przeciwzmarszczkowe mają za zadanie nasycić ten kolagen wodą i doprowadzić go do napęcznienia. Ma to doprowadzić do wygładzenia zmarszczek. Rzeczywiście kolagenom udaje się napęcznić na jakiś czas powierzchnię skóry, niestety nie są one w stanie przedrzeć się przez naskórek i działanie jest tylko chwilowe.

Kwasy owocowe

Kwasy owocowe uważano za rozwiązanie problemu starzenia się, również sucha czy spalona słoncem skóra miała czerpać korzyści z tego odmładzającego źródełka. Kwasy owocowe to organiczne kwasy jak kwas jabłkowy, winogronowy, cytrynowy czy mlekowy. Kwasy te rozpuszczają obumarłe komórki i inne zrogowaciałe części skóry. Dzięki nim kolagen skóry pęcznieje, co rzeczywiscie robi wrażenie wygładzonej, miękkiej i elastycznej skóry. Kwasy owocowe należy stosować z rozwagą, gdyż skóra pod ich wpływem złuszcza się intensywniej. Ciągłe używanie preparatów z kwasami owocowymi o dużym stężeniu może doprowadzić do uszkodzenia skóry, egzemy i alergii kontaktowych. 

Powyższy akapit o działaniu kwasów hydroksylowych to zdanie na ich temat Öko-Test w publikacji „Die große Kosmetikliste”. Moje zdanie na ten temat jest zupełnie inne, a szerzej opisałam działanie kwasów tutaj.

Tlen

Założono, że jak ktoś się mało rusza, jest zestresowany czy pali, to nie dostarcza skórze wystarczającej ilości tlenu, dlatego jest ona blada czy zmęczona. Aby temu przeciwdziałać zaczęto dodawać tlen do kremów. Działanie tlenu w kremie jest bardzo wątpliwe. Wiekszość tlenu już przy smarowaniu ulatnia się, tylko niewielka ilość zostaje na skórze, a i ta głównie na naskórku, dlatego odżywcze działanie tlenu na skórę można między bajki włożyć. Dodatkowo dzięki zawartości tlenu w kremie tworzą się na skórze wolne rodniki tlenowe, co sprzyja powstawaniu zmarszczek. Aby temu zapobiec producenci dodają do kosmetyków oprócz tlenu również wymiatacze wolnych rodników jak witamine C, witamine E czy ekstrakt z zielonej herbaty. Te wymiatacze wymiatają pozostał resztki tlenu.

Wysoka cena

Wiele oryginalnych, luksusowych i wymyślnych składników ma za zadanie usprawiedliwić wysoką cenę i skusić żądnego nowych wrażeń klienta. Działanie tych cudownych specyfików nie zostało przez nikogo sprawdzone. Jest ono przeważnie wytworem wyobrazni producentów i ich zaplecza marketingowego. A tak naprawdę kremy te zawieraja ogólnie znane witaminy, enzymy, flawonoidy czy minerały. Nie dajmy sie zwariować wyciągami z trufli czy kawioru. Ponieważ producent nie podaje koncentracji tych cudotwórczych substancji, można założyć, że wystepują one w kremie w śladowych ilościach.

Preparaty przeciwzmarszczkowe

Wszyscy się starzejemy, jest to nieuniknione. Od około 30 roku życia zyczynają się pojawiać pierwsze zmarszczki. Skóra staje się coraz cieńsza i zwiotczała. I proces ten trwa do końca życia. Jak szybko i jak intensywnie będzie przebiegał zależy od skłonności genetycznych, hormonów, odżywiania i stylu życia. To, że można spowolnić proces powstawania zmarszczek używając specjalnych kremów przeciwzmarszczkowych – to tylko wymysł producentów. W rzeczywistości w tych wszystkich cudownych kremach przeciwzmarszczkowych z hasłami „Anit-Aging”, „Age-Control”, „redukcja zmarszczek w pół godziny” znajduje się to samo co w normalnych kremach pielęgnacyjnych do twarzy dla cery dojrzałej.

Źródła:
Öko-Test „Die große Kosmetikliste”
Rita Steins „Kursbuch Kosmetik”

O Tomasz Fiedoruk

Z zawodu ekonomista, z pasji fan nowych technologii oraz wydawca kilku serwisów internetowych. Na co dzień pracuje jako manager i doradca w kilku firmach.

Dodaj komentarz