Jak skutecznie i bezpiecznie się odchudzić?

W tekście „Otyłość  trzewna – poważne   zagrożenie  naszego  zdrowia” http://wiedza.cc/otylosc-trzewna-powazne-zagrozenie-naszego-zdrowia.html powiedzieliśmy, że ogromna większość typowych diet odchudzających nie jest skuteczna na dłuższą metę, ponieważ pojawia się efekt „jo-jo” niweczący uprzedni wysiłek i wyrzeczenia.

Dlaczego tak się dzieje? Otóż nasze komórki zapamiętują, co jemy, jak bardzo się stresujemy, jaki tryb życia prowadzimy. Wszystko to staje się komórkowym kodem, rodzajem wewnętrznego programu, według którego funkcjonuje nasz organizm: „Większość grubych ludzi nie jest w stanie w ogóle zmienić swojego sposobu żywienia z dnia na dzień i to w sposób długotrwały jedynie siłą własnej woli. Ich ciało bowiem kieruje się błędnym programem, który tym trudniej jest zmienić, im wcześniej w ich życiu nastąpiło błędne zaprogramowanie. Jeśli im się imputuje, że nie mają kondycji, ten piętnuje ich i dyskryminuje, szkodzi też ich samoświadomości. I w rezultacie doprowadza do jeszcze większej nadwagi.” („Drugi kod – epigenetyka, czyli jak możemy sterować własnymi genotypami”, Peter Spork)

Właśnie dlatego typowe programy odchudzające nigdy nie będą skuteczne, ponieważ nie „łamią” zaprogramowanej negatywnie żywieniowo (cukier, nadmiar białka, tłuszcze itp.) pamięci komórki. Należy więc w pierwszym rzędzie „skasować” negatywną dietetycznie informację, a później „nagrać” dietetycznie prawidłową. Dlatego wskazane jest stosowanie sprawdzonych medycznie metod odchudzania pod kontrolą kompetentnego w tej dziedzinie lekarza. Warto więc zainteresować się certyfikowaną metodą odchudzania dr Otto Horáka. Metoda Horáka to przełom w odchudzaniu – przede wszystkim przekształca dietetyczną pamięć komórkową i dlatego gwarantuje spadek masy ciała bez efektu „jo-jo”. Powoduje także odtrucie, odkwaszenie organizmu, dożywia go, przywraca równowagę metaboliczną i insulinową, odbudowuje masę mięśniową, polepsza jędrność skóry i przyczynia się do poprawy ogólnego stanu zdrowia.

Nieprawidłowo przeprowadzane głodówki lub diety mogą spowodować  straszliwe spustoszenie w organizmie. Jeżeli w dodatku podłożem otyłości są zaburzenia hormonalne, to sprawa wyjątkowo mocno się komplikuje i nie pomogą tu żadne głodówki ani inne typowe sposoby regulacji masy ciała. Takim problemem powinni zająć się specjaliści, a zagadnienie wykracza poza ramy tego opracowania. Dlatego będziemy mówić o typowej otyłości spowodowanej przede wszystkim stylem życia.

Wróćmy na chwilę do głodówek. Czy to, co wcześniej o nich powiedzieliśmy oznacza, że są niecelowe czy szkodliwe? Absolutnie nic z tych rzeczy. W tej chwili nie mówimy jednak o głodówkach zdrowotnych, tylko o regulacji masy ciała. W wyniku nieprawidłowo przeprowadzanego odchudzania może dojść nawet do anoreksji. Reasumując: chcąc się skutecznie i bezpiecznie odchudzić absolutnie nie musimy, a nawet nie powinniśmy rezygnować z jedzenia. JEDZMY JEDNAK MĄDRZE!

JEDZENIE   BYWA   PRZYJEMNOŚCIĄ, 

ODŻYWIANIE   JEST   KONIECZNOŚCIĄ.

 Zależy nam z pewnością na bezpiecznym i skutecznym odchudzaniu. Jeśli tak, to  nastawmy się na dłuższą kurację i bądźmy cierpliwi. W ciągu roku możemy zrzucić bezpiecznie maksymalnie ok. 20÷30 kg masy ciała (miesięcznie więc ok. 1,5÷2,5 kg). Tylko w szczególnych przypadkach może to być  więcej -  np. przy metodzie dr Otto Horáka, kiedy organizm jest zaopatrywany we wszelkie niezbędne naturalne biopierwiastki oraz witaminy. Jak to zrobić? Przecież naszym celem jest osiągnięcie maksimum zdrowia i funkcjonowania organizmu. Mamy więc uzyskać równowagę pomiędzy masą ciała, wzrostem i kształtem sylwetki. Nadmierny ubytek masy prowadzi do niedożywienia i problemów z metabolizmem, skutkiem czego jest osłabienie systemu odpornościowego.

Powtórzmy więc pytanie: „Jak skutecznie i bezpiecznie się odchudzić?” Jednym z proponowanych zwykle  sposobów może być odżywianie zgodne z grupą krwi. Oprócz tego na rynku jest mnóstwo środków odchudzających, wiele firm proponuje swoje recepty na zrzucenie niepotrzebnych kilogramów. Mała zwykle skuteczność tych środków, nie zawsze bezpieczne odchudzanie oraz efekt tzw. „jo-jo” powodują często dezorientację oraz zniechęcenie konsumenta. „Tyle razy próbowałem! O nie. Nikt już nie namówi mnie na żadną kurację odchudzającą. Te wszystkie środki nie działają. Ktoś znowu chce wyrwać ode mnie pieniądze”. Tak myśli wiele osób, prawda? I mają zupełną rację, ponieważ spotykali do tej pory takie właśnie złe doświadczenia.

Zanim zabierzemy się poważnie za odchudzanie, to najpierw warto poznać pewne mechanizmy. Co dzieje się z kaloriami w organizmie? Służą one jako źródło energii. Nadmiar kalorii nie zużytkowany przez organizm zamienia się w tłuszcz. Co z tym fantem robić? Najlepiej mniej jeść i mniej pić, więcej spalać poprzez ruch. Nie zawsze jest to takie proste. Kiedy do pożywienia dołączymy takie czynniki jak stres czy genotyp, to okaże się, że redukcja wagi staje się sprawą dość skomplikowaną. W dodatku organizm może łatwo przyzwyczaić się do zmniejszonego poziomu kalorii i każda ilość ponad ten zmniejszony poziom będzie powodowała dalsze tycie. Przy proponowanych do tej pory sposobach redukcji nadwagi traci się zazwyczaj tłuszcz, ale i mięśnie. Ulega również osłabieniu system odpornościowy. Jest to zazwyczaj odchudzanie jednostronne. I im bardziej ludzie chudną jednostronnie, tym bardziej może wystąpić efekt „jo-jo”. Skutki podobnego odchudzania nie spełniają więc oczekiwań. Chudnie się niewiele, stajemy się jednocześnie drażliwi i rozkojarzeni, jesteśmy osłabieni i nieodporni na infekcje.

Drastyczne ograniczenie dowozu składników pokarmowych powoduje jedynie to, że organizm wytłumia przemianę materii (metabolizm) dostosowując ją do obniżonych porcji energii i w ten sposób oszczędza tłuszcz zapasowy. Tym niemniej organizm ma funkcjonować, potrzebuje energii, więc zaczyna rozkładać tłuszcz. Produktem ubocznym skomplikowanych procesów rozszczepiania tłuszczów jest woda, którą organizm wydala. Pozornie powinniśmy schudnąć, tymczasem dochodzi do wysychania. Skóra wiotczeje, marszczy się, zmniejsza się również masa tkanki mięśniowej. Nie zanikają natomiast komórki tłuszczowe, które są jak gąbka – mogą chłonąć wodę, mogą ją również tracić, ale z tym jest gorzej. Pojawiają się również dodatkowe kłopoty. Jesteśmy osłabieni, dają się często we znaki bóle głowy, żołądka i wątroby. Zaczynamy zadawać sobie pytanie: „I po co to wszystko?” W końcu dajemy za wygraną i zaczynamy znowu JEŚĆ. Komórki tkanki tłuszczowej chłoną wodę z pożywienia jak gąbka i gwałtownie ponownie przybieramy na wadze. Typowy efekt „jo-jo”.W dodatku niedobór składników pokarmowych, których nie dostarczaliśmy, zubożył odporność, co  sprzyja chorobom.

Wnioski nasuwają się same. W trakcie odchudzania mamy jeść, ale pożywienie powinno być ubogie w składniki energetyczne, a jednocześnie obfitować w składniki energochłonne (potęgujące metabolizm) i prozdrowotne. Węglowodany (cukry) hamują rozpad i nasilają gromadzenie tłuszczów. Należy więc drastycznie ograniczyć udział węglowodanów w diecie, a zwłaszcza produkty z pszenicy, bowiem obecne tzw. twarde pszenice, o wysokiej zawartości glutenu, niszczą kosmki jelitowe  stanowiące powierzchnię wchłaniania wszelkich pokarmów.

Tłuszcze pokarmowe nie nasilają gromadzenia tłuszczu przy niedostatku węglowodanów, natomiast mogą utrudniać jego rozpad. Należy więc ograniczyć spożycie tłuszczów.

Białka nasilają rozpad tłuszczów, utrudniają ich gromadzenie i budują mięśnie. Skuteczna dieta odchudzająca powinna obfitować więc w produkty wysokobiałkowe. Pamiętajmy jednak, że może to prowadzić do zakwaszenia organizmu. Białko powinno więc być spożywane w obecności m.in. naturalnej witaminy C oraz minerałów (sód, potas, wapń, magnez) zapewniających rezerwę alkaliczną. Warto wiedzieć, że im więcej mięśni, tym szybszy jest metabolizm organizmu. Mięśnie spalają 25÷34% więcej kalorii, niż tkanka tłuszczowa. Człowiek dobrze umięśniony może zjeść więcej i nie przytyje. Z tego względu warto umiarkowanie stosować wysiłek fizyczny – w postaci prac  w ogrodzie, jazdy rowerem, pieszych spacerów, pływania, tańca, gimnastyki (przynajmniej 2 razy w tygodniu przez min. 30 minut) ze szczególnym uwzględnieniem ćwiczeń rozciągających osiem głównych grup mięśni. Z kolei aktywność fizyczna dzieci powinna być bardziej zróżnicowana i trwać co najmniej 60 minut dziennie.

Podobnie błonnik – powinno być go w diecie bardzo dużo (plus woda – pamiętajmy o wypijaniu ok. 2÷2,5l dziennie czystej, niskomineralizowanej wody!). Uniemożliwia on wchłanianie substancji energetycznych i nasila pracę układu trawiennego.  Zapewnia również dobrą przyswajalność  przez oczyszczenie układu pokarmowego i regenerację kosmków jelitowych. Warto, aby w składzie pożywienia znalazły się suplementy zawierające np. chitosan i szczepy laktobakterii. Chitosan jest  ciałem balastowym (włóknem) pozyskiwanym z chitynowych pancerzyków skorupiaków. Jest w stanie wiązać z pożywienia tłuszcze w ilości 12-krotności własnej objętości, tak że stają się one niestrawne i bez problemu mogą być wydalane z organizmu.

Wskazane jest regularne przyjmowanie koenzymu Q10 w połączeniu z witaminą E, C i L-karnityną, bowiem wspomaga on odchudzanie i doenergetyzowuje  serce i inne narządy. Brak witamin B1, B2, B3, C, żelaza, cynku i wspomnianego koenzymu Q10 wpływa na przyrost masy ciała, więc nie może zabraknąć tych składników w diecie człowieka pragnącego zrzucić zbędne kilogramy. Dodajmy do tego sprzężony kwas linolowy C.L.A. blokujący wchłanianie tłuszczu przez komórki tłuszczowe i stymulujący przemianę tłuszczów w energię (w mięśniach).

Tyciu sprzyja zakwaszenie (patrz tekst: „Czym grozi zakwaszenie organizmu?”) oraz długotrwały stres pozbawiający organizm zasobów adrenaliny. Osłabia on również gruczoły produkujące hormony: kortyzol i tyroksynę, które są niezbędne do uwolnienia nagromadzonego w organizmie tłuszczu. Należy zwrócić również uwagę na prawidłową pracę tarczycy. Braki jodu upośledzają produkcję hormonów tarczycy, a to z kolei może prowadzić do otyłości.

Największy błąd żywieniowy sprzyjający tyciu – to zjadanie obfitych kolacji po godz. 18-tej. Pamiętać należy również o wczesnym okresie naszego życia – niemowlęta długo karmione piersią będą w dorosłym życiu szczuplejsze od rówieśników odżywianych sztucznie. Poza tym – jeśli pracowało się całe lata na swoją otyłość, to nie należy od nikogo żądać cudów w postaci chociażby przysłowiowej pigułki umożliwiającej schudnięcie w dwa tygodnie.

Jak  widzimy – nie ma wyjątkowo łatwych  i prostych  sposobów regulacji masy ciała. Należy  spojrzeć prawdzie w oczy i zadać proste pytanie: „Czy naprawdę chcę bezpiecznie i skutecznie pozbyć się zbędnych kilogramów, wrócić do zdrowia i jaką cenę (czas, samodyscyplina, wytrwałość, pieniądze itp.) zamierzam za to zapłacić?”

 

Warto przemyśleć…

 Obniżenie masy ciała o 5÷10% obniża śmiertelność:

  • o 20%,
  • sercowo-naczyniową o 9%,
  • na nowotwory o 37%,
  • na cukrzycę o 44%.

Obniżenie masy ciała o 10%  wydłuża statystycznie życie o 6÷9 lat.

 Otyłość.DziewczynyPOPRZEDNI:

„Otyłość trzewna – poważne zagrożenie naszego zdrowia”

http://wiedza.cc/otylosc-trzewna-powazne-zagrozenie-naszego-zdrowia.html

 

COPYRIGHT

by Janusz Dąbrowski

Wszelkie prawa zastrzeżone

Kontakt:

e-mail: janusz_dabrowski@tlen.pl

Artykuł powiązany:

„Czym grozi zakwaszenie organizmu?”

http://wiedza.cc/czym-grozi-zakwaszenie-organizmu.html

About Janusz Dąbrowski

Od lat zaj­muję się po­pu­la­ry­za­cją zdro­wego stylu życia pro­pa­gu­jąc pro­fi­lak­tyczny PRO­GRAM “ZDRO­WIE”. Za­gad­nie­nie obej­muje nie tylko sferę ciała – rów­nież sprawy psy­chiki, na­szych dusz.

Dodaj komentarz